- Dlaczego pani cały czas zasłania twarz? - zapytał Iwonę Z. w czwartej godzinie sądowego przesłuchania mec. Jacek Dubois obrońca Pawła P.

- Bo nie chcę patrzeć w waszą stronę.

To nie pierwsze spięcie z adwokatami w głośnym procesie tzw. układu warszawskiego. Wcześniej Iwona Z. domagała się nagrywania procesu. Chciała mieć dowody, gdy oskarży mecenasów o upokarzanie jej na sali sądowej.

Więcej…

 

Nie miała w sobie nic takiego, żeby ją zapamiętać. Młoda, szczupła, ani ładna, ani brzydka. Bez szans w konkurencji z innymi pacjentkami prywatnej kliniki medycyny estetycznej, które się tam pojawiały, aby walczyć o zachowanie przemijającej urody. Marta P. była nijaka i nijaka była jej drobna dolegliwość. Z listy chirurgów wybrała dr Adama Sidorowicza, bo polecił go lekarz jej ojca. Podał nie tylko nazwisko zdolnego kolegi ze studiów, ale i numer jego telefonu komórkowego.

Więcej…

 

Za Zygmuntem N., polskim biznesmenem mieszkającym od 14 lat w Wielkiej Brytanii, sąd wystawił w styczniu 2005 roku europejski nakaz aresztowania. Przez dwa lata nie udawało się sprowadzić podejrzanego do Polski, ponieważ, jak wynikało z zaświadczeń angielskich lekarzy, pacjent cierpiał na wysokie ciśnienie i z tego względu nie mógł podróżować. W końcu N. sam się oddał do dyspozycji prokuratury.

Więcej…

 

- Zabierz go sobie, ja mam dość! – 34 letnia Iwona* wykrzyczała z płaczem do słuchawki, gdy telefon odebrała Baśka.

- Coś ty, ja go nie potrzebuję, wystaw mu rzeczy na korytarz – usłyszała w odpowiedzi.

On, czyli Zenon S. stał obok. Przed chwila pokłócił się ze swą przyjaciółką Iwoną A. Barbara to kobieta, u której mieszkał poprzednio. Obie panie znały się od dawna, czasem szły na kawę. Nie było między nimi pretensji o „przechodniego” mężczyznę.

Więcej…

 
Więcej artykułów…