Poczułam się wyróżniona. Artystka pani Katarzyna Betlińska umieściła mnie na liście pisarzy zajmujących się tematyką warszawską, którym chciała zrobić portret. Wernisaż już się odbył, (patrz zaproszenie), ale ekspozycję nadal można oglądać. Ponieważ osoby portretowane miały wyjaśnić w kilku zdaniach, dlaczego inspiruje ich właśnie stolica (te teksty są obok portretów) podsumowałam ich treść podczas wernisażu. Oto, jak wygląda ten szkic do portretu zbiorowego.

 P1150812a

DLACZEGO PISZĄ O WARSZAWIE?

zaproszenie_wersja_elektronicznaZ miłości –

Marek Kwiatkowski wieloletni dyrektor Łazienek, autor kilkunastu książek (część nazywa gawędami) o warszawskiej architekturze m. in. „O królewskich rezydencjach Warszawy” tak się „tłumaczy”:

-„Warszawa stała się cząstką mnie samego. Żyje we mnie i chcę ocalić jej obraz. Zabieram więc czytelnika na wędrówkę po mieście, które zachowałem w swojej pamięci”.

 

Z gorączki

Sylwia Chutnik autorka m. in. współczesnej powieści obyczajowej „Cwaniary” o młodych warszawiankach.

- Stolica jest jak dziwna choroba. Człowiek się źle czuje, próbuje wyzdrowieć, ale gorączka z dreszczami utrzymuje się latami. Jak już ktoś jest chory na Warszawę, to nie ma innego wyjścia: jedynym sposobem na ulgę jest ciągłe obserwowanie i dzielenie się tym z resztą ludzi.

 

W relacji Hass-Liebe –

Krzysztof Varga

„ Jestem skazany na Warszawę. Miasto, z którym łączą mnie dość skomplikowane relacje miłości-nienawiści. Ono stało się polem uprawnym mojej literatury: „Nagrobku z lastryko”, „Alei Niepodległości” i najnowszych „Trocin”.

To jest miasto, które z samolotu wygląda jak garść klocków rozrzuconych przez zblazowanego olbrzyma, bez ładu, składu i jakiegokolwiek planu, gdzie w jego dynamicznym jądrze rządzi brzydota, a wszystko co piękne, melancholijnie i dostojne, musi nosić w sobie przymiotnik „stary” (Stary Mokotów, Stara Saska Kępa, Stary Żoliborz).”

Jak zza więziennych krat: -

Zygmunt Miłoszowski autor osadzonej w warszawskim pejzażu powieści kryminalnej „Uwikłanie”:

Miłość do tych wybetonowanych hektarów, do życia bez przestrzeni życiowej, oddechu i widoku naturalnego horyzontu, tej prawdziwej czarnej dziury wykrojonej pośród naturalnego środowiska” tłumaczy syndromem sztokholmskim.

„Nie piszę o Warszawie, ponieważ ją kocham, podziwiam i ubóstwiam jako swoje miejsce na ziemi. Piszę o Warszawie, ponieważ ta obleśna betonowa cela jest od pierwszego oddechu moim więzieniem. I chociażby tym zasłużyła sobie na portret”.

Bo Warszawa kusi:

Małgorzata Piekarska: autorka powieści dla młodzieży – m. in. „Tropiciele”, „Klasa Pani Czajki”:

„Osadzenie fabuły w Warszawie daje pisarzowi wiele możliwości. W Warszawie można zaszyć się jak w lesie i pozostać anonimowym, a można też ustawić się na świeczniku i dać się poznać wszystkim. Akcja moich powieści toczy się na warszawskiej Saskiej Kępie nie tylko dlatego, że tam mieszkam. Chciałam, by na tych kartach odnajdywali siebie moi nastoletni czytelnicy również z małych miejscowości. Warszawa kusi, a ja lubię, gdy moje rodzinne miasto wodzi mnie na pokuszenie.

Żeby zrozumieć siebie

Magdalena Stopa - autorka „Ostańców” książki o ocalałych warszawskich kamienicach i jej mieszkańcach

Interesuje mnie cena, jaką ludzie zapłacili za to, że przyszło im żyć w tym mieście, konsekwencje, jakie ponieśli z powodu wydarzeń, na które nie mieli wpływu. Pomaga mi to zrozumieć, dlaczego moje życie upływa tak, a nie inaczej”.

JAKĄ WARSZAWĘ POKAZUJĄ PISARZE?

*Z PRL w tle

Tak opowiada o tuż powojennym warszawskim półświatku Marek Nowakowski autor m. inBenka Kwiaciarza” „Powidoków” P0 mistrzowsku.

Tadeusz Cegielski, który również niejako przybija PRL-owską pieczątkę na okładkach swoich książek, wyznaje pod swoim portretem:

„Warszawa mojego dzieciństwa to „złe miasto”. Mieszkaliśmy zrazu w „pięknej dzielnicy”, która częściowo ocalała z katastrofy: przy Flory, w pobliżu Belwederu i Łazienek. Tego adresu użyczyłem później bohaterowi „Morderstwa w alei Róż”. A potem poznałem i opisałem mieszkania ubeków przy placu Konstytucji, w których już jako dorosły odkryłem uroki pokątnego hazardu i równie pokątnego seksu.”

Bohatera powieści kryminalnych Mariusza Czubaja profilera Rudolfa Heinza łączą z Warszawą wspomnienia z lat studenckich - stąd czasami uruchamia się w nim coś, co jak wyznaje, można by nazwać mentalną archeologią, zwłaszcza, gdy wspomina piwny „szlak orlich gniazd”. (Jednym z ocalałych skansenów jest bar „Pod rurą” przy Moście Gdańskim). W krajobrazie tych powieści ważna jest prawa strona Wisły.

*Z dalekiej przeszłości

Prof. Mariana Marka Drozdowskiego pochłonęła biografistyka historyczna. Centralne w niej miejsce zajmują prezydenci Warszawy: Stefan Starzyński i Marceli Porowski, oraz prezydenci RP: Józef Piłsudski, Gabriel Narutowicz, Stanisław Wojciechowski, Ignacy Mościcki, Władysław Raczkiewicz.

Ze stolicą związana jest też większość prac profesora dokumentujących historyczne wydarzenia od epoki Stanisławowskiej do narodziny III Rzeczypospolitej.

Jedni szukają tworzywa do swych książek w archiwach akt dawnych, bibliotekach inni znajdują potrzebne materiały w kronikach rodzinnych.

W takiej sytuacji jest Tadeusz Świątek związany z Warszawą pokoleniami przodków z obu stron. Jeden pradziad był uczestnikiem bitwy pod Olszynką Grochowską, drugi aptekarzem Augusta III, a jego syn otrzymał nominację na aptekarza Stanisława Augusta. Pan Świątek ma dobrze - nie musi nawet wychodzić z domu, aby pisać.

Są varsavianiści specjalizujący się w szerokich panoramach, jak prof. Drozdowski i autorzy miniatur z historii Warszawy, jak Danuta Szmit-Zawierucha, z której esejów możemy się dowiedzieć, że król Stanisław August został porwany przed pałacem Paca, a Piotrowi Wielkiemu ofiarowano kolumnę Zygmunta.

Czy Robert Gawkowski,. który sam przyznaje, że o prywatnym życiu króla Władysława IV wie prawie wszystko. A w ogóle wszystko o historii stołecznych stadionów.

*Teraźniejszą - w aspekcie obyczajowym.

Właściwie prawie każdy w wymienionych wczesnej autorów napisał powieść o współczesnych warszawiakach z różnych środowisk. Ja też o tym, które znam najlepiej - o dziennikarzach.

…I kryminalnym.

Tu też dłuższa lista: Tadeusz Cegielski „Morderstwo w Alei Róż ”, Mariusz Czubaj „Kolysanka dla mordercy”; „21. 37”; Zygmunt Miłoszowski, „Uwikłanie|’ a także moje pitavale z sal sądowych w dwóch tomach „Warszawy Kryminalnej” pokazujące już kapitalistyczną metropolię w uścisku paragrafów kodeksu karnego.

*Z perspektywy architektonicznej

Prof. Marek Kwiatkowski opowiada historie budynków ukryte w archiwaliach i związanych z nimi ludzi.

Marek Ostrowski w swoich publikacjach jest autorem tezy, że Warszawa to „widownia rozsiadła na zboczach doliny rzeki i wyżej w galerii wysoczyzny”. - W tym teatrze odwróconych ról – zauważa z goryczą - widownia okazała się ważniejsza niż centralnie usytuowana scena.

Jarosława Zielińskiego, autora wielotomowej historii warszawskich ulic i placów oraz ich przedwojennej zabudowy, przeciwnie - fascynuje szczegół. Wyznaje, że wszystko zaczęło się od zauroczenia pięknem uliczki Bednarskiej. „Studiowałem zarządzanie, wojskowość na Wydziale Historycznym UW, pisałem pracę o okrętach wojennych, które chciałem budować, no i... nic z tego nie wyszło, bo któregoś dnia, zauroczony pięknem uliczki Bednarskiej, rzuciłem wszystko – jak facet, który ujrzał kobietę swego życia – i zacząłem pisać swą pierwszą varsavianistyczną pracę poświęconą temu właśnie stołecznemu zaułkowi.

*Z progu swojej dzielnicy.

Oto jak Józef Hen przedstawia w swej książce „Nowolipie” tę ulicę przed wojną: „Chasydów raczej się tu nie spotykało, a jak się któryś pojawił, to myśmy biegli za nim i przedrzeźniali. (   ) Cały dzień coś się działo. Przychodzili magicy, połykacze ognia. I cudowna para białogwardzistów. On grał na gitarze, postawny jak carski oficer, z brzuszkiem. Ona, bardzo ładna, śpiewała. To stąd znam te wszystkie rosyjskie piosenki”.

Dla Hanny Faryna Paszkiewicz Warszawa czas jakiś ograniczała się do Saskiej Kępy, a wszelkie podróże na lewy brzeg Wisły były „wyjazdem do miasta”. Jej przodkowie, osiedli na Saskiej Kępie w połowie XIX wieku. Od dziecka wiedziała, gdzie kto kiedyś mieszkał, brał ślub, w którym szpitalu był urodzony i gdzie jest pochowany. „Od lat wracam na Kępę i śledzę co się zmieniło. Piszę, bo w ten sposób przywołuję dla siebie dawny obraz miasta”.

.Jerzy Kasprzak, który się przedstawia jako przedwojenny chłopak z Czerniakowa, autor m. in. „Ferajny z herbowej ulicy”, pisze o Sielcach z lat przedwojennych i okupacyjnych. Małej ojczyźnie Stanisława Grzesiuka, Stanisława Barei, a także Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

Henryk Sienkiewicz wyznaje:- Uwielbiam to miasto i nawet wybaczam temu okrutnemu molochowi-potworowi, że połknął mój Rakowiec, niegdyś sielską mazowiecką wieś.. I dlatego napisałem książkę o Rakowcu.

Z horyzontem dla dzieci i młodzieży

Wśród 28 sportretowanych są też twórcy, który pracują nad zarażeniem warszawskim bakcylem młodych czytelników

Obok wspomnianej Małgorzaty Piekarskiej, która z dużą wnikliwością - ale też z humorem - opisuje problemy dorastania warszawskich nastolatków, pani profesor Joanna Papuzińska, wykładowca literatury na Uniwersytecie Warszawskim, poetka, autorka licznych książek dla młodszych dzieci ze wspomnę „Naszą mamę czarodziejkę” i „Asiunię” z ulicy z Mątwickiej

A także Paweł Beręsewicz – autor kilku historii o sympatycznych Ciumkach, w których zręcznie przemyca wiedzę o stolicy starych warszawiaków.

Jeszcze kilka słów o twórczyni portretów.

KATARZYNA BETLIŃSKA dyplom z wyróżnieniem rektorskim otrzymała w pracowni prof. Andrzeja Węcławskiego w 2012 roku. Aneks do dyplomu zrealizowała w pracowni plakatu prof. Mieczysława Wasilewskiego oraz w pracowni rysunku dra. hab. Rafała Kochańskiego. Obecnie jest doktorantem w Pracowni Grafiki prof. Andrzeja Węcławskiego. Brała udział w wielu wystawach, m.in. Międzynarodowym Triennale Grafiki – Kraków 2012 oraz Triennale Grafiki Polskiej – Katowice 2012.